ARCANUM"- Mam lęk gruntu. - Chyba wysokości? - To grunt zabija, wiem, co mówię." Terry Pratchett Cytatem z Pratchett'a chciałem rozpocząć recenzje gry Arcanum wydanej przez firmy Sierra i Troika Games. Dla tych, którzy znają jego książki nieobce jest połączenie magii i techniki. Ponieważ gra, o której za chwile, odbywa się w podobnym świecie, więc pierwsze, co mi się skojarzyło to właśnie "Świat Dysku" z książek tego autora. Jest to gra fabularna (RPG) w pierwszej chwili z grafiki i interfejsu przypominająca Diablo 2. Wrażenie to jednak po odpaleniu gry zmienia się zasadniczo i odnosi się tylko do sposobu poruszania i wyglądu planszy. Po uruchomieniu gry wybieramy sobie postać i mamy problem. Wynika on z tego, że wybór jest ogromny, możemy wybrać jedną z postaci stworzonych przez autorów lub stworzyć ją samemu, a tu mamy 8 ras i kilkanaście "historii postaci", wszystko to daje około setki kombinacji. Każda rasa ma różne cechy, co powoduje różnice w posługiwaniu się magią i techniką, w sile i innych umiejętnościach, a każda "historia postaci" zwiększa te różnice dodatkowo. "Historia postaci" jest to bagaż doświadczeń wpływający na obecne umiejętności postaci. Po wybraniu bohatera, nadaniu mu imienia i portretu (w tym wypadku jest możliwość wstawienia swojego zdjęcia), zaczynamy grę. Pierwsze, od czego warto zacząć to obejrzenie interfejsu i o ile przy wyborze postaci mieliśmy problem, o tyle teraz, patrząc na możliwości rozwoju naszej postaci, możemy stracić zdrowy rozsądek. Za każdy kolejny osiągnięty poziom postaci dostajemy jeden punkt, który możemy spożytkować na: - 8 głównych cech postaci dzielące się na 4 fizyczne i 4 umysłowe - życie i zmęczenie - tu chyba najmniej opłaca się inwestować, bo przy kolejnych poziomach i tak nam się to zwiększa, - 16 umiejętności dzielących się na 4 grupy: bojowe, złodziejskie, społeczne i technologiczne, - 8 dziedzin technologicznych, - 16 szkół magii. Jak sami widzicie wybór jest ogromny i często ciężko się zdecydować, w co zainwestować zarobione punkty. Dodatkowo dochodzą nam jeszcze dwa wskaźniki, jeden mówiący o tym czy jesteśmy postacią bardziej posługującą się technologią czy magią i drugi mówiący o tym czy jesteśmy dobrzy czy źli. Przejdźmy teraz do idei gry, czyli o co w tym wszystkim chodzi. Scenariusz nie jest bardzo skomplikowany, na samym początku uczestniczymy w katastrofie sterowca, jeden z umierających pasażerów powierza nam pierścień i prosi o wykonanie pewnego zadania, jak nietrudno się domyśleć, jest to początek naszej drogi, która coraz bardziej będzie nas wplątywać w ogólnoświatową intrygę. Dalej mamy już z górki :), musimy tylko iść od miejsca do miejsca, wyciągać od spotkanych postaci informacje lub zachęcać je do przyłączenia się do nas. Oczywiście nie jest tak łatwo, jakby się to mogło wydawać. Nie wszystkie postacie będą chciały z nami rozmawiać, od niektórych wiadomości trzeba będzie wyciągać silą, wszystko zależy od tego, w jaki sposób poprowadzimy rozmowę oraz często od tego, jaką rasą gramy i jaką płeć wybraliśmy. Niektóre postacie przyłączające się chętnie do płci brzydkiej, a nie przyłączą się do kobiet, inne nie przyłączą się do postaci, których wskaźnik charakteru wychyla się w kierunku dobra. Nasza wędrówka odbywa się po dość sporym kontynencie, na którym napotykamy na okazałe miasta posiadające kolej i port oraz małe wioski, od sporej ilości tubylców będziemy mogli wziąć zadania, niezwiązane bezpośrednio z naszą główną misją, ale korzystne dla nas ze względu na profity oferowane przez nie w zamian za ich wykonanie. Wędrując po bezdrożach napotykamy na dzikie zwierzęta lub bandy wrogo nastawione do nas, z którymi zmuszeni jesteśmy walczyć i w tym momencie możemy wybrać tryb walki, real time lub turówka. Na początek polecam ten drugi, gdyż łatwiej zapanować jest nad sytuacją, ten drugi sugeruje w momencie walki z przeciwnikiem licznym, ale dużo słabszym od nas. W czasie takich utarczek, a właściwie po ich zakończeniu wypada dobrze się rozejrzeć, gdyż w pobliżu mogą rosnąć rozmaite zioła, które warto zebrać i oczywiście przeszukać ciała przeciwników w celu zabrania im ewentualnych pieniędzy i uzbrojenia. Zioła mogą posłużyć nam do wyrobu rozmaitych maści i środków dopingujących lub po prostu na sprzedaż. Poza już wymienionymi trafiają się jeszcze inne znaleziska np.: puszki, kawałki blach i rur oraz inne wydawałoby się śmiecie, na początku rzeczywiście do niczego się nam nie przydadzą, ale z czasem zależnie od tego, jaką drogę rozwoju wybierzemy niektóre z nich będą niezbędnymi składnikami do wyrobu różnych niespodzianek. Powiem tylko tyle, że po osiągnięciu pewnego stopnia rozwoju i wiedzy możemy np. skonstruować robota bojowego. Musimy też jednak zwracać uwagę na stopień naszego obciążenia, każda z postaci może nieść przedmioty o określonej wadze, jeśli ją przekroczymy, nie będzie w stanie biegać i dużo szybciej będzie się męczyć. Walki oczywiście będą nam się przytrafiać dość często, tak jak i rozmowy, które mogą się skończyć w niekorzystny dla nas sposób, dlatego sugeruję dość częste zapisywanie gry, aby w razie czego nie musieć zbyt daleko się cofać. Jeszcze jedną ciekawą sprawą jest czas i związane z nim możliwości. Otóż mamy oczywiście pory dnia i możliwość spania lub przeczekiwania określonej ilości czasu. Jest to przydatne, gdyż odpoczywając odzyskujemy siły, a we śnie uleczamy się, również niektóre zadania będą do wykonania np. w nocy i takie przeczekanie znacznie przyspiesza grę. Różnorodność postaci oraz możliwości ich rozwoju powodują, że praktycznie każda postać nawet tej samej rasy jest inna, a co za tym idzie niektóre zadania będzie łatwiej wykonać jednym a trudniej innym graczom. Jedne postacie przyłącza się do nas, inne nie itd., wszystko zależy od tego, jakim bohaterem gramy i w jaki sposób gramy. Między innymi właśnie dlatego nie piszę więcej o samej grze, gdyż poza główną drogą, czyli zadaniami prowadzącymi do rozwiązania intrygi wspomnianej na wstępie, każdy z grających idzie swoją ścieżka i nie koniecznie musi być w tych samych miejscach lub wypełniać te same zadania, albo mieć takie same możliwości jak ja. Gra jest tak rozbudowana, a kontynent tak duży, że na dobrą sprawę może ona nam zapełnić długie zimowe wieczory, a jeśli zechcemy zagrać w nią inną postacią, może okazać się, że toczy się zupełnie inaczej. Grafika jak na tak niewielkie wymagania jest całkiem dobra, dźwięk nie rzuca na kolana, ale również nie odpycha, grywalność jest rewelacyjna, chociaż co bardziej niecierpliwi moga momentami się nudzić z powodu nadmiaru spokoju. Dla pasjonatów RPG moim zdaniem będzie bardzo dobra. Wymagania- Win 95/98/2000/ME/XP - 1.2 GB wolnego miejsca (tyle zajmuje gra z dodatkiem spolszczającym) - Pentium II 300 MHz - 64 MB RAM - CD ROM x4 - Karta grafiki 8 MB zgodna z DirectX - Karta Dźwiękowa zgodna z Windows SzerszeN |